Józiu Związkowiec wrośnięty w Resovię

Kolejny Józef związany od lat z piłkarską Resovią, nie mógł być przypisany innemu klubowi i innej drużynie! Nazwisko Dyląg wiele znaczy dla biało-czerwonych „pasiaków”, bo przecież jego ojciec Bronisław należał od zawodników legendarnego zespołu, który w 1937 roku zdobył tytuł mistrza okręgu lwowskiego i walczył o wejście do I ligi. Gdyby niezbyt fortunny mecz rewanżowy ze Strzelcem w Janowej Dolinie przegrany 1-2, już wówczas mielibyśmy w Rzeszowie bez pomocy prezydenta miasta i jego dodatkowych pieniędzy, ekstraklasę piłkarską. Ale, jak mówią, co się odwlecze, to nie uciecze!

Czytaj Więcej :

 

 

Józiu Jodłowski, jak kardynał Richelieu

 

 

O Józiu Jodłowski należy mówić, że był dla Resovii tym, kim dla Francji kardynał Richelieu. Przy tak górnolotnych porównaniach trzeba mieć na uwadze dawną zasobność skarbu kraju położonego nad na Sekwaną i zderzyć to ze współczesną mizerią finansową najstarszego klubu w Polsce. Należy też brać pod uwagę zakres władzy wysokiego dostojnika kościelnego ze skromnością społecznego działacza oddanego biało-czerwonym „pasiakom”.

Czytaj Więcej:

Trzech Józefów i inni w piłkarskiej Resovii

Przed i w trakcie popularnych Józefów, czas, aby wspomnieć w dwóch kolejnych felietonach (7 i 8) kilku o tym imieniu, którzy szczególnie zapisali się dla Resovii.Bardzo wartościowym piłkarzem był pochodzący z Tyczyna, Józiu Janicki. Walnie przyczynił się do II ligowego upragnionego awansu, wywalczonego po raz pierwszy w historii klubu 26 czerwca 1977 roku.

Czytaj Więcej:

O siatkówce oraz rówieśniku Wiesławie Radomskim 

Los sprawił, a może sportowe przeznaczenie, że byłem mimowolnym świadkiem narodzin Wielkiej i Wspaniałej siatkówki w Rzeszowie! W latach sześćdziesiątych Resovia zdobyła drugie miejsce w finale Pucharu Centralnej Rady Związków Zawodowych. Wygrał wówczas zespół Hutnika Kraków, a za „pasiakami” znalazły się takie dobre wówczas siatkarskie firmy, jak Płomień Milowice (Sosnowiec) i Beskid Andrychów.
Czytaj Więcej:

Nadać Królowej Sportu blasku w Rzeszowie!

 

Wiadomość o tym, że władze miasta Rzeszowa zgodziły się być inwestorem Podkarpackiego Centrum Lekkoatletycznego przy ul. Wyspiańskiego, natchnęła mnie do rozmyślań związanych z powojenną historią i wspomnieniami o tej dyscyplinie sportu w Resovii. Z racji wszechstronności i czystości rywalizacji lekkoatletyka już w czasach antycznych została nazwana Królową Sportu!

Czytaj Więcej :