Polskie drużyny na aucie Europy

Mam nadzieję, że występy polskich drużyn piłkarskich na arenie europejskiej mieli okazję oglądać trenerzy i piłkarze Resovii? Jeżeli nie, to powinno koniecznie śledzić powtórki z meczów Legii, Lecha i Arki. Przegrać zawsze można, bo piłka nożna jest sportem, w którym niczego nie otrzymuje się za darmo i wszystko zdarzyć się może.

Czytaj Więcej:

Resovia nie tylko piłką nożną stoi!

Niektórzy mogą być zdziwieni tytułem felietonu, ale na sukcesy klubu składa się znacznie więcej, jak 17 letni pobyt piłkarzy w drugiej lidze (lata 1977-1994). Sympatykom „nożnej”do których się zaliczam pozostaje satysfakcja, że w Resovii wszystko zaczęło się od „kopanej”! Brak wiedzy o sukcesach „Sovii” w łucznictwie, lekkiej atletyce, koszykówce, siatkówce, piłce ręcznej kobiet, boksie, kolarstwie w żużlu, hokeju na lodzie, tenisie stołowym i ziemnym, w pływaniu, brydżu sportowym, kajakarstwie, strzelectwie narciarstwie i nawet w szachach – nie przystoi kibicowi klubu o obecnie biało-czerwonych barwach.

Czytaj Więcej:

Ambicje i nadzieje

Ciekawie zapowiadają się rozgrywki w III lidze grupy IV w której oprócz rzeszowskiego duetu Resovii i Stali, zagrają z naszego Regionu: Wólczanka Wólka Pełkińska, JKS 1909 Jarosław i Karpaty Krosno. Mecze zaczną się już za trzy tygodnie, a dokładnie w sobotę 12 sierpnia. Na inaugurację b „pasiaki” zagrają na własnym boisku z Podlasiem Biała Podlaska. To piłkarsko niewygodny przeciwnik, z którym Resovia zawsze toczyła zacięte pojedynki. Jest pewna nadzieja, bo jak dotąd w kontrolnych „gierkach” podopieczni trenera Szymona Grabowskiego - którego znowu witamy „na pokładzie”! - sporo strzelają.

Czytaj Więcej:

Gdy nie ma sianka – nie ma piłkarskiego śniadanka

Na redakcyjnej operatywce w Gazecie w Rzeszowie (dodatek do „Gazety Wyborczej”), zostałem zapytany dlaczego umknął mojej redakcyjnej czujności fakt, iż Michał Pol w tzw. warszawskiej Gazecie „Matce” zamieścił obszerny artykuł o działaczach Pogoni Leżajsk. Moje przewienienie miało polegać na tym, że nie napisałem takiego tekstu na naszych regionalnych stronach. Zdarza się często, a nawet zbyt często, że zbyt impulsywnie reaguję na słowa nieprawdy.

Czytaj Więcej:

Resovia, a media

Jubileuszowy, bo 25 felieton powinienem zatytułować ogólnie: Media, a kluby sportowe. Ale wiem, że działacze mojego ukochanej „Malty”są „uczuleni” na to, co się mówi o biało-czerwonych „Pasiakach”, a przede wszystkim, jak się mówi! Nie powinno to być dziwne, bo całe społeczeństwo, a także indywudialnie chcielibyśmy, aby mówiło się o nas jak najlepiej.

Czytaj Więcej: