Ambicje i nadzieje

Ciekawie zapowiadają się rozgrywki w III lidze grupy IV w której oprócz rzeszowskiego duetu Resovii i Stali, zagrają z naszego Regionu: Wólczanka Wólka Pełkińska, JKS 1909 Jarosław i Karpaty Krosno. Mecze zaczną się już za trzy tygodnie, a dokładnie w sobotę 12 sierpnia. Na inaugurację b „pasiaki” zagrają na własnym boisku z Podlasiem Biała Podlaska. To piłkarsko niewygodny przeciwnik, z którym Resovia zawsze toczyła zacięte pojedynki. Jest pewna nadzieja, bo jak dotąd w kontrolnych „gierkach” podopieczni trenera Szymona Grabowskiego - którego znowu witamy „na pokładzie”! - sporo strzelają.

W czterech sparingach zdobyli 16. goli, co daje średnio 4. na mecz! Niestety, nasi ulubieńcy stracili 6. bramek, co statystycznie świadczy, że do siatki Resoviaków wpadała w meczu więcej jak jedna piłka! Ale po to są przedsezonowe „harce”, aby trener miał materiał do przemyślenia. A myśleć trzeba prawie natychmiast, bo inauguracja sezonu jest dla zespołu z ulicy Wyspiańskiego bardzo wymagająca. Po inauguracyjnej konfrontacji z Podlasiem, trzy dni później czeka nas derbowa konfrontacja ze Stalą przy ulicy Hetmańskiej. Po czterech dniach od derbów, Resoviacy podejmować będą Motor Lublin. W następnej kolejce Stal Rzeszów podejmuje właśnie Motor, a Resovia jedzie do Krosna na potyczkę z Karpatami! Jak już sygnalizowałem, „ktoś” bardzo ciekawie ułożył kalendarz rozgrywek. Porównałem obecny „rozkład jazdy” z tym, który opracował dwa lata temu Lubelski Związek Piłki Nożnej”. Wówczas Motor grał po rzeszowskich derbach z jedną naszych drużyn, a konkretnie ze Stalą. Nie brałbym jednak na serio pod uwagę „spiskowej” teorii, bo grać trzeba z każdym rywalem na tyle dobrze, aby zdobywać punkty! Ponadto, na nic zdały się „udogodnienia” lubelskich działaczy, gdyż Motor nie zdobył mistrzostwa, premiującego awansem do II ligi. Ciekawi natomiast w nadchodząch rozgrywkach postawa kolejny rok pewnego kandydata do awansu, a więc właśnie Stali! W pucharowych rozgrywkach nie wypadła zbyt okazale.

W ostatniej minucie dogrywki z Olimpią Zambrów uratowała się przed porażką, aby wygrać dopiero w drugiej serii rzutów karnych. Goście z Zambrowa to spadkowicz z II ligi, który doznał sporych ubytków kadrowych. W pojedynku z pierwszoligową Miedzią Legnica nie było już niespodzianki i podpieczni trenera Bohdana Bławackiego stracili trzy bramki, zdobywając tylko jedną. Ale może ta porażka paradoksalnie będzie pomocna zespołowi naszych lokalnych rywali, bo teraz skieruje swoją uwagę tylko na walkę o II ligę? Jednak „stalowcy” muszą na poważnie potraktować nie tylko Resovię i Motor. Obecna III liga złożona jest z drużyn, z których każdy może wygrać z każdą! Ciekawi też postawa Karpat Krosno, w których pozostał trener Adam Fedoruk. W krośnieńskiej drużynie są spore zmiany kadrowe i nie wiadomo jak to wpłynie na jej postawę? JKS z kolei pożegnał się z lubelskim trenerem Mariuszem Sawą, a pieczę nad piłkarzami z Jarosławia przejął jej wychowanek, Arkadiusz Baran. Szkoda, że opuściło tę drużynę kilku dobrych zawodników, ale trener Baran jest na tyle piłkarsko doświadczony, że z pewnością zadba o ciekawe wzmocnienia. Beniaminek Wólczanka Wólka Pełkińska to drużyna o szczególnej piłkarskiej charyźmie. Odrodziła się po szczególnej tragedii, więc poza Resovią, zwłaszcza jej towarzyszyć będzie moja szczególna sympatia! Dobrze byłoby, aby nikt z naszego Regionu, nie nie doznał goryczy spadku. A kto powinien awansować w moich szczerych życzeniach? Ten, kto będzie najlepszy w III lidze grupy IV na koniec rozgrywek! To proste i mało skomplikowane. Trzeba więc, aby Resovia z większością rywali osiągała takie wyniki , jak w dotychczasowych meczach sparingowych.

Nie będzie to łatwe, ale pomarzyć zawsze można. Kto nie marzy o sukcesach, ten niczego nie osiąga! A może sukcesem dla ambitnego szkoleniowca i wychowanka Szymona Grabowskiego będzie utrzymanie się wysokim miejscu w III lidze? W piłce nożnej wszystko jest możliwe, bo pamiętajmy, że grać będziemy bez większego piłkarskiego sianka, ofiarowanego kalnemu rywalowi przez sponsorów pozyskanych dla niego staraniem rzeszowskiego Ratusza.

Wiesław Zieliński