Wszystko zdarzyć się może!

Piłkarze Resovii dostali „drugi oddech” i pięknie zmierzają do zakończenia I rundy rozgrywek! Dzień po Dniu Niepodległości pokonali KSZO na wyjeździe, czym uczcili tak ważną Rocznicę dla całego narodu, a także dla klubu o biało-czerwonych barwach.W walkach o wolność nie brakło zawodniczek i zawodników „Pasiaków”. bo w chwili odzyskania niepodległości Resovia liczyła sobie 13 lat.

O tej historii mówią wszystkie dotychczasowe wydania Jubileuszowe klubu, w tym także o udziale Resoviaków w obronie Lwowa oraz w Bitwie Cudu nad Wisłą, w roku 1920. Nie chcę więc powtarzać znanych już kibicom faktów. Przypomnę tylko, że przed 1 listopada najwierniejsi fani naszego klubu odwiedzili na wszystkich rzeszowskich cmentarzach groby także tych zawodników i działaczy, którzy mieli wkład w uzyskanie Niepodległości. Dla mnie, jakby naturalnym przedłużeniem tego procesu jest postać niezapomnianego śp. Józefa Dyląga - działacza Niezależnych Samorządnych Związków Zawodowych „Solidarność” . Ten skromny człowiek, a przy tym oddany wszystkim znajomym i mniej znajomym, nie starał się nigdy wykorzystywać politycznych przemian, które nastąpiły po 4 czerwca 1989 roku. Do końca życia działał zarówno w Związkach, jak również na rzecz CWKS Resovia. Drużyna jego klubu, jakże więc udanie uczciła dzień Niepodległości Polski w Ostrowcu Świętokrzyskim!Ale dobrze, że ta wygrana nie spowodowała huśtawki nastrojów, bo jej trener Szymon Grabowski, tak skomentował dla „Nowin”zdobycie trzech ważnych punktów: - „W końcówce było trochę nerwów, ale wygrana zasłużona (...). Nie ma się czym podniecać. W tabeli jest ciasno. Soła niedawno była liderem, a teraz jest ósma. My też niedawno byliśmy w innym miejscu, ale nie ma hurraoptymizmu (...)”. Cieszy ta stonowana ocena jakże ważnego zwycięstwa, bo przecież do rozgrania jeszcze mecz z Podhalem i cała II Wiosenna runda rozgrywek! A jak zapowiedział wiceprezydent miasta, Pan Stanisław Sienko, jeżeli Resovia awansuje do II ligi, to jej zostaną przekazane środki z miasta na grę w tej lidze. Co prawda mówił to w wydaniu internetowym „Nowin”, a w wydaniu gazetowym był nieco skromny w tych deklaracjach, bo stwierdził: - „(...) Na dziś Stal i Resovia, to czwarty poziom rozgrywkowy w Polsce, co nie zadowala ani mieszkańców miasta, ani prezydenta, który jasno powiedział , że jeżeli jedna z tych drużyn awansuje do drugiej ligi, to murawa natychmiast zostanie wymieniona na podgrzewaną i zostanie zamontowane oświetlenie z prawdziwego zdarzenia (...)”. Jest więc o co walczyć, bo sympatie włodarzy miasta są znane i szkoda przypominać dzieje początku rywalizacji. Przy dobrym układzie, po wygranej z „góralami” z Nowego Targu i remisie w meczu Motor-KSZO, to nasi piłkarze kochanej Sovii zakończą tę rundę jako jej mistrzowie! Także dla mnie byłaby to piękna rzecz, gdyż z przyczyn czysto osobistych (zdrowotnych), nie wiem jak długo jeszcze będę mógł wpółpracować jako felietonista. Rzecz jest w tym, że nie mogę zbyt długo tkwić przed komputerem, a poza tym, że piszę obecnie dla Fundacji, dostałem od Wydawcy polecenie dokonania poprawek i skończenia książki, którą pisałem kilka lat! Być może uda mi się napisać jeszcze jeden felieton na zakończenie I rundy rozgrywek po meczu Resovii z Podhalem, bo prawdopodobnie muszę prosić o przerwę w pisaniu do początku rozpoczęcia II rundy rozgrywek. Tych, którzy polubili moje słowa, bardzo przepraszam i obiecuję, że z mojej strony, po zażegnaniu choroby, będę do dyspozycji. Słowa podziękowań przekazuję przede wszystkim dla Pana Pawła Bajdy i Dyrekcji FUNDACJI PRO RESOVIA za to, że umożliwili mi pisanie o ukochanym klubie, który był i będzie po rodzinie dla mnie najważniejszy. Liczę jeszcze na życzliwość Wydawcy i na poprawę zdrowia, bo zakrzepica, wymaga długiej rehabilitacji . Na razie czekam na wygraną z Podhalem (odpukać w niemalowane drzewo!), na Resovię jako lidera. Więcej grzechów nie pamiętam, a o spełnienie marzeń o awansie Resovii za pokutę,serdecznie w modlitwach będę prosił!

Wiesław Zieliński