Kibice Resovii przyczynili się do lepszych relacji na linii klub-miasto!

 Dla sekcji piłkarskiej i lekkoatletycznej zakończył się sezon, ale nie zakończyły starania kibiców „Pasiaków” o jak najlepsze warunki uprawiania tych dwóch dyscyplin. Od początku istnienia Resovii piłkę nożną oraz lekkoatletykę określaną Królową Sportu, łączyły ścisłe związki. Dość powiedzieć, że historyczna już postać klubu, Jan Baran-Bilewski pochodzący z Racławówki pod Rzeszowem, był zarówno znakomitym piłkarzem „Sovii”, jak też mistrzem kraju w biegach na 1500 i 5000 metrów.

Laury jako wybitny lekkoatleta zdobywał co prawda w barwach Pogonii Lwów, lecz pierwsze kroki sportowe stawiał w Rzeszowie. Dość długo i ostatnio mało ciekawie toczyły się dotąd losy przebudowy stadionu przy ulicy Wyspiańskiego, na którym według zakładanych od kilku lat planów miało zaistnieć Podkarpackie Centrum Lekkiej Atletyki. Nie służyły temu odebranie działek pod stadionem, ani też obiecanki decydentów, mówiące o pomocy dla zaistnienia takiego obiektu. Wreszcie nasi kibice postanowili, jak to się obecnie mówi, wziąć sprawy w swoje ręce! Pojawili się we wtorek 21 listopada na sesji Rady Miasta z transparentem o jednoznacznej treści: „TAK dla budowy Centrum Lekkiej Atletyki na stadionie Resovii”. Apelowali też do prezydenta miasta o wpisanie 32 milionów złotych na rozbudowę stadionu. Ponadto Bartosz Blicharz, który stanął na czele grupy kibiców, wydał specjalne Oświadczenie pod adresem władz miasta i województwa, zaczynające się od słów: „Przyszliśmy do Ratusza na obrady Rady Miasta, by upewnić się, czy deklaracja Pana Prezydenta w prasie lokalnej, na ostatniej Sesji oraz na spotkaniu z mieszkańcami trzech Osiedli (Krakowska-Południe, Kmity i Staroniwy) odnośnie budowy Centrum Lekkoatletycznego na Resovii przy ulicy Wyspiańskiego 22, będzie zapisana w planach finansowych budżetu miasta na rok 2018 . (...) Przychodzimy na dzisiejszą sesję RM jako mieszkańcy Rzeszowa – podatnicy. Chcieliśmy zaznaczyć, że nie jest to tylko głos Nas – Kibiców Resovii, a przede wszystkim mieszkańców Rzeszowa (...)”. Cała treść tego Oświadczenia zawarta jest na stronach portalu resoviacy.pl, więc sądzę, że znana jest sympatykom naszego klubu.

Pozostaje napisanie komentarza w tej sprawie, która wydaje się, ma obecnie szansę na pozytywne załatwienie. Że tak będzie wspominał wcześniej Radny Miasta, pan Waldemar Szumny. Wiele zależy teraz od Podkarpackiego Urzędu Marszałkowskiego, które jest w rękach PiS, a na pomoc Prawa i Sprawiedliwość powoływał się Bartosz Blicharz, pisząc o tym na łamach Facebooku. Ponadto prezydent Tadeusz Ferenc zaakcentował, że był kiedyś działaczem Resovii, co jest prawdą, bo pełnił funkcję wiceprezesa naszego klubu i zarazem prezesa sekcji bokserskiej, gdy był dyrektorem jednej z rzeszowskich firm budowlanych. Wierzę więc w jego słowa, gdy podkreślił, że chociażby z tego powodu Resovia jest także bliska jego sercu! Co najważniejsze dla starań kibiców i działaczy naszego klubu, wiceprezydent Stanisław Sienko (odpowiedzialny za sprawy sportu w mieście) oświadczył na tej samej sesji Rady Miasta, że ma potwierdzenie ze strony władz Urzędu Marszałkowskiego, iż w tym tygodniu dojdzie między obydwoma urzędami do uroczystego podpisania porozumienia w sprawie budowy Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki na stadionie Resovii! To jest jedna z piękniejszych wiadomości, jakie u końca kończącego się roku przekazali decydenci polityczni miasta i Regionu ludziom sportu! Istnieje szansa zaistnienia godziwych warunków dla uprawiania lekkiej atletyki przez dzieci i młodzież całego województwa. Istnieje szansa poprawy warunków także dla piłkarzy, gdyż obie dyscypliny wzorowo od lat wspólnie koegzystują przy ulicy Wyspiańskiego.

Co też bardzo ważne, istnieje szansa ułożenia w miarę pozytywnych relacji na linii klub Resovia i władze miasta Rzeszowa! Nic tak nie cieszy i nie napawa nadzieją na przyszłość, jak wzajemna zgoda w zasadniczych dla sportu interesach! Pole do popisu mają działacze kierujący klubem, sekcjami LA i piłką nożną, a także Fundacji PRO RESOVIA, której w miarę możliwości staram się dobrze służyć. Oby tak naprawdę było, bo zgoda buduje!

 Wiesław Zieliński