Wszędzie dobrze, ale w Resovii najlepiej!

 

Dzisiaj, czyli w poniedziałek 8 stycznia 2018 roku, piłkarze biało-czerwonych „Pasiaków” rozpoczynają treningi przed decydującą rundą. Wiosna wyłoni mistrza III ligi grupy IV, jak i zespoły, które zostaną zdegradowane. Będzie to ciekawy okres, gdyż do gry w II lidze ambicje zgłosiło kilka zespołów. Nikt też nie ma ochoty pożegnać się z III ligą. Niech nie będzie banałem przypomnienie, że każdy mecz rundy wiosennej będzie ważny!

W Resovii, jak zapewnia trener Szymon Grabowski, panuje spokój. Według jego słów na zespole nie ciąży parcie na awans za wszelką cenę, panuje jednak wiara w możliwość zdystansowania Motoru i innych rywali! Za to w niektórych publikatorach panuje nerwowa atmosfera, bo np. na internetowym portalu podkarpacie.pl podano, że zarówno nasz klub, jak i lokalny rywal Stal, czynią starania o pozyskanie bramkostrzelnego Łukasza Jamroza i Tomasza Persony z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski oraz Krzysztofa Zawiślaka z Jarosławskiego Klubu Sportowego. Najwyraźniej więc ktoś dostał piłkarskiego rozdwojenia jaźni, albo pragnie się zabawić kosztem kibiców obu rzeszowskich drużyn? Są nawet tacy, którzy utrzymują, że tych zawodników widziano zarówno na Wyspiańskiego, jak i na Hetmańskiej!!! Nie wiem kiedy miałoby to nastąpić, bo zarówno Resovia, jak i Stal, dopiero dzisiaj wznowiły treningi!

Osobiście stawiam na sprawdzone wiadomości, takie np., które informują o powrocie do Sovii Mateusza Kantora. Ponieważ Sebastian Fedan po powrocie z USA postanowił wzmocnić Wisłokę, jest remis w Rzeszowie i Dębicy po stronie zysków oraz kadrowych strat Jeżeli chodzi o Personę, który był już piłkarzem biało-niebieskich oraz Jamroza, to poprzez fakt, iż ich niedawny trener Tadeusz Krawiec został szkoleniowcem Stali, nie należy być zaskoczonym, gdy zasilą oni drużynę lokalnego rywala. Za sprawą powrotu Mateusza Kantora sprawdza się prawie sportowy rzeszowski dogmat, który mówi, że wszędzie jest dobrze, ale w Resovii najlepiej! Przypomnijmy fakt, że przed laty działacze naszego klubu dali wolną rękę zarówno trenerowi Tomaszowi Tułaczowi, jak i ówczesnym piłkarzom. Zespół, który zdobył trzecie miejsce w II lidze musiał pogodzić się z degradacją! Poszło o niezapłacone składki do ZUS i nie było nikogo w Ratuszu, a tam są podobno ludzie marzących tam o wywalczeniu dla Rzeszowa awansu wyżej, aby podać rękę najstarszemu klubowi w Polsce, noszącemu łacińską nazwę stolicy Podkarpacia.

Poza trenerem opuścili stadion na Wyspiańskiego nr 22, prawie wszyscy najlepsi piłkarze! Chlubny wyjątek to „Cinek” Pietryka, który zasłużenie jest teraz prawdziwą ikoną klubu. Ale inni wkrótce zaczęli wracać! Większość z nich po kontuzjach, aby się odbudować, ale nie tylko oni. Atmosfera wśród kibiców „Pasiaków” jest taka, że liczy się przywiązanie do biało-czerwonych barw i gra na miarę aktualnych możliwości. To przenosi się na drużynę, bo chociaż nadal pieniędzy jest tylko na tyle, aby wiązać koniec z końcem, to jednak sportowych ambicji nigdy nie będzie w Resovii brakować! Wymienię alfabetycznie tych zawodników, którzy zdecydowali się na nowo ubrać biało-czerwone „Pasiaki”: Mirek Baran, Darek Frankowski, Bartek Makowski, Michał Ogrodnik i Przemysław Pyrdek. Powrócił też Radosław Adamski, a zespół wzmocnili ponadto: Aleksander Drobot, Paweł Hass. Ponadto trener ma obserwować Damiana Kupisza z Hetmana Zamość, i może kogoś jeszcze? Moim zdaniem wymienieni powyżej (oprócz naszych obecnych i do niedawna juniorów) to naprawdę mocna „Resoviacka” ekipa ! Jak wszyscy będą zdrowi, a nie spotkamy się z plagą groźnych kontuzji, nie powinno być źle. Wszystko jednak zweryfikuje boisko i to, co nasi piłkarze będą mieć w głowach! Dodam, że nowym trenerem I-ligowej drużyny kobiet został były piłkarz Stali Nowa Dęba, Paweł Szurgociński.

Dotychczasowy szkoleniowiec, pani Sabina Wargacka-Sitek została asystentem drużyny. Z Nową Dębą łączą Resovię dobre wspomnienia. Stamtąd pozyskaliśmy kilku świetnych piłkarzy, jak napastnika Grzesia Wilka, bramkarza Andrzeja Białka, obrońcę Stasia Skowrona. Więc może dla naszych piłkarek też zabłyśnie gwiazdeczka pomyślności? Oby!

Wiesław Zieliński