Szkoda, że wygrała pogoda, bo mogła wygrać Resovia!

 

Jak głosi komunikat klubu, wygrała pogoda i piłkarskie derby miasta Rzeszowa zaplanowane na sobotę 17 marca należało odwołać. Nowy termin tego meczu, to prawdopodobnie 16 maja. Komunikat wyjaśnił także, że obfite opady deszczu i mało optymistyczne zapowiedzi pogodowe, skłoniło CWKS Resovię (wspólnie z Wydziałem Gier Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej) do podjęcia takiej decyzji! Znając stan płyty piłkarskiej na ulicy Wyspiańskiego, przekonują argumentacje mówiące o obfitych opadach deszczu.

Jestem jednak niepocieszony, że pogoda wygrała nad możliwością zdrowej i sportowej rywalizacji. Jak nigdy dotąd, byłem i jestem nadal przekonany, że moja ukochana Sovia wygrałaby ten pojedynek! Typowałem nawet wynik 2-0 dla biało-czerwonych „pasiaków” i uczyniłem to pierwszy raz od wielu lat, asekurując się zwykle podaniem wyniku remisowego. W takich sytuacjach drobiazgowo analizuję aktualną formę przeciwników mojej drużyny, a w tym przypadku dodatkowo za pomocą mediów i przekazów kibiców, brałem pod uwagę stan przygotowań obu drużyn do rozpoczęcia drugiej rundy obecnego sezonu. Stal według długoletniej filozofii swoich działaczy, kolejny raz podziękowała w większości swoim wychowankom, opierając siłę na armii zaciężnej. Resoviacy pozyskali tylko trójkę zawodników, ale za to, jakich! Obronę, która dotąd miała nierówne okresy gry, zasilił ponownie Mateusz Kantor. Linię pomocy młodzieżowiec z Ukrainy Myrosław Taranenko, który wpadł w oko trenerowi i działaczom. W ataku sporym wzmocnieniem powinien być Dorian Buczek, który dobrze spisywał się ostatnio w I-ligowej Stali Mielec. Czy to wystarczy do awansu?

Trzeba odważnie stawiać cele, bo średniactwo do niczego dobrego w sporcie nie prowadzi. Jak analizowałem obecny skład naszej drużyny, średnia wieku zawodników liczy dokładnie 23,5 lat. To najbardziej optymalnie lata na osiąganie sportowych sukcesów! Lideruje zespołowi 36-letni bramkarz Marcin Pietrka i jest to najlepszy wiek dla zawodnika na tej pozycji. Nie na darmo portal „weszło com” nazwał wychowanka naszego klubu „polskim Tottim”. Ale w każdej chwili godnie zastąpić go może 21-letni Piotr Gnatek – talent czystej wody! Inni doświadczeni zawodnicy to liczący po 32 lata; kolejny wychowanek Konrad Domoń i Dariusz Frankiewicz. Wspierają ich o 2 lata młodsi Dawid Kwiek oraz Bartłomiej Buczek i 29.letni Bartłomiej Makowski. Wymieniając te nazwiska mogę zapytać kogokolwiek: My mamy się bać Stali Rzeszów, czy Motoru Lublin? Wolne żarty! A przecież nie sposób dodać do tego zacnego grona Przemysława Pyrdka, który nadal jest zawodnikiem ekstraklasowej Cracovii, czy wracającego do zdrowia Michała Ogrodnika. To jednak nie koniec „asów” w rękawie trenera Szymona Grabowskiego, bo jak tu nie wymienić ponadto Damiana Barszczaka, Daniela Pawlaka, Szymona Kalińca, Radosława Adamskiego czy Pawła Hassa. Do gry za ich plecami ”czają się” Kamil Kowal, Krzysztof Socha, Michał Cach, Mirosław Kmiotek, Dawid Bieniasz czy równie utalentowany Karol Twardowski. Widziałem prawie wszystkich podczas Mszy Świętej we wtorek 13 marca, w Kościele Świętego Józefa na Staromieściu. Pokrzepiony duchowo jak oni dzięki prowadzonej modlitwie przez księdza infułata Ireneusza Folcika oraz Roberta Śliwę, mocno wierzę w ten zespół, nie rzucając słów na wiatr. Trzeba jednak pamiętać, że w sporcie, a szczególnie w piłce nożnej, Pan Bóg pomaga tylko tym, którzy sami chcą są sobie pomóc.

Muszą o tym pamiętać! Mojego optymizmu nie zmienia przykra kontuzja, jakiej doznałem w tym samym dniu. Chcąc przyśpieszyć, zerwałem ścięgna chorej prawej nogi. Muszę wiec dodatkowo kilka dni poleżeć, ale jestem przekonany, że tym samym uwolniłem ukochaną drużynę od kontuzji! Oni niech będą zdrowi i walczą na boisku dla takich jak ja, oraz dużo młodszych, a także nieco starszych, których coraz mniej. Mam też nadzieję, że po groźnej kontuzji dołączy do nich Mirek Baran. I powinno być jeszcze lepiej!

Wiesław Zieliński