Boiskowi rozjemcy źródłem ognia na trybunach

 

Jestem winny czytelnikom moich felietonów temat, który wcześniej zapowiedziałem, a dotyczy roli sędziów na boisku. Jest to dla mnie o tyle dwuznaczne zadanie, bo sam od 1968 do 1989 roku, czyli przez 21 lat byłem piłkarskim arbitrem. Choroba kręgosłupa wykluczyła mnie z tego grona, a o mój skromny udział w roli obserwatora zadbał znany na całą Polskę ówczesny prezes Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej. Nie było innego równie słynnego Prezesa Podkarpackiego ZPN, więc nie muszę wymieniać jego nazwiska!

Czytaj Więcej:

Waleczne dzieci i młodzieńcy Resovii!

Jak przeczytałem z oficjalnych stron CWKS Resovia, dziewięcioletnie dzieci (rocznik 2008) z naszego klubu, odniosły ogromny sukces i pośród osiemdziesięciu rywalizujących drużyn ze swojego rocznika, wywalczyły awans do finału Klubowych Mistrzostw Polski! Turniej taki odbył się niedawno w Grójcu pod Warszawą, a 11 czerwca dzielne młode „pasiaki” walczyć będą na stadionie Legii o zaszczytne miano najlepszych w kraju!

Czytaj Więcej:

Dysonanse w sportowej postawie drużyn Resovii

Dwie różne dyscypliny sportowe, ale podobne postawy dwóch rzeszowskich zespołów o biało-czerwonych barwach! Zacznę od siatkarskich następców mistrzów „podwójnej krótkiej”, bo należy kilka słów poświęcić pożegnaniu Andrzeja Kowala. Na odpoczynek nie wysłali go kibice, lecz sam doszedł do wniosku, że nadszedł czas, aby dać sobie spokój z prowadzeniem drużyny Asseco Resovii. Zanotował z nią wspaniałe sukcesy i tego nie odbiorą panu Andrzejowi jego przeciwnicy, których nie nazwałbym wrogami.

Czytaj Więcej :

Róbmy swoje

 

„Róbmy swoje” - tak śpiewał zmarły niedawno Wojciech Młynarski i słowa te weszły do kanonu popularnych powiedzeń, jak slogan MelchioraWańkowicza „Cukier krzepi”. Powiedzenie „Róbmy swoje” idealnie pasuje do obecnej sytuacji drużyny piłkarskiej Resovii. Szkoda tylko, że nasi biało-czerwoni ulubieńcy swoją grą coraz częściej martwią oddanych kibiców. Remis na Wyspiańskiego w konfrontacji z KSZO, jest niestety najlepszym „prezentem”, którym biało-czerwone „pasiaki” obdarowały inne drużyny, także ubiegające się o awans do II ligi.

Czytaj Więcej:

Jak kochać Resovię

W przerwie meczu z Podhalem Nowy Targ, zawezwano mnie z wiceprezesem sekcji piłkarskiej Resovii, panem Dawidem Nieciem, abyśmy stanęli przed pręgierzem sympatyków naszego klubu. Nie mieliśmy wyjścia, a ja nawet wymusiłem na Panu Dawidzie zejście z trybun strasząc, że jak on się nie pojawi, to nie dam sobie wręczyć przygotowanej wcześniej dla nas obu pamiątkowej nagrody.

Czytaj Więcej: