Takie były początki Resovii ...

Wszystko zaczęło się w miejskim ogrodzie na rzeszowskim Wygnańcu od grupy gimnazjalistów uganiających się boso za szmacianką. W końcu pojawiła się piłka z pozszywanej skóry, wypchana świńskim pęcherzem i słupki z uczniowskich czapek ustawione na niewielkim placyku. Takie były początki określane przez Stanisława Zaborniaka na rok 1903, a przez kronikarzy „Księgi Pamiątkowej Pogoni Lwów” na rok 1905. Tą drugą datę ostatecznie przyjęto umownie za rok powstania Resovii.

Boisko w ogrodzie miejskim znajdowało się w południowo-zachodniej części parku, miało wymiary 58 na 51 metrów i jak określono w „Głosie Rzeszowskim”z 1906 r. „przedstawiało sobie wiele do życzenia…”Pierwszą inwestycją gimnazjalnej młodzieży było ustawienie bramek z drewnianych palików połączonych w miejscu poprzeczek taśmą.

Czytaj Więcej :

Wiesław Zieliński Felieton z cyklu: „sprawy najbliższe”.

Byłem grabarzem piłki nożnej w Resovii !

Resovia ma szczęście do społecznych działaczy. Nigdy nie uciekali z tonącego pokładu. Na takiej zasadzie, bodajże w 1990 roku, dostałem propozycję z gatunku „nie do odrzucenia”. Zaproponowano, abym zastąpił Tadka Bajdę na stanowisku szefa piłkarskiej „Sovii”, ponieważ poważnie zaangażował się w dyrektorowanie Zespołowi Szkół Nr 2, dawnej „Budowlanki”. Składającym „ofertę” był Symbol (tak, przez duże S!) biało-czerwonych „pasiaków”, Pan WŁADYSŁAW STARZAK.

Czytaj Więcej:

Wiesław Zieliński Felieton z cyklu: „sprawy najbliższe”.

Wzór do dziennikarskiego naśladowania

   Korzystając z zaproszenia do pisania na łamach Fundacji PRO Resovia, wracam do wspomnień..... Dzisiejsze będą  dotyczyły bardzo ważnej postaci, bo zmarłego kilka lat temu dziennikarza Bohdana Tomaszewskiego. Jego przepiękny radiowy głos i umiłowanie oraz oddanie zawodowemu przeznaczeniu, były dla mnie wielokrotnie natchnieniem w pracy dziennikarza sportowego. Ponadto z człowiekiem tym spotkałem się osobiście, jako całkiem młody człowiek i nigdy tego nie zapomnę!

Czytaj Więcej:

Wiesław Zieliński Felieton z cyklu: „sprawy najbliższe”.

Tere-Fere-Kuku, Pani Kasia strzela z łuku !

Nie znam ucznia lub uczennicy Szkoły Podstawowej Nr 1 w Rzeszowie im. Adama Mickiewicza, którzy nie byli bodaj na kilku treningach sekcji łuczniczej Resovii. Przeciwwskazania, aby w bodaj skromnym wymiarze poświęcić się elitarnej dyscyplinie sportu, dotyczyły jedynie kalek, zwłaszcza umysłowych, których w Jedynce nigdy nie było! Z pozostałymi świetnie radziła sobie pani Kasia Wiśniowska – pierwsza powojenna indywidualna mistrzyni świata, jeżeli w ogóle, nie pierwsza w historii polskiego sportu? 

Czytaj Więcej :

50 lat Resovii - wycinek prasowy

 Bardzo ciekawy artykuł w jednej z ówczesnych gazet , artykuł odnosi się do 50 lecia istnienia Resovii.

Już niebawem ukażą się kolejne wycinki prasowe na temat historii Resovii Rzeszów oraz przywołamy masę wspomnień poprzez stare fotografie i artykuły prasowe.

Czytaj Więcej: