O siatkówce oraz rówieśniku Wiesławie Radomskim 

Los sprawił, a może sportowe przeznaczenie, że byłem mimowolnym świadkiem narodzin Wielkiej i Wspaniałej siatkówki w Rzeszowie! W latach sześćdziesiątych Resovia zdobyła drugie miejsce w finale Pucharu Centralnej Rady Związków Zawodowych. Wygrał wówczas zespół Hutnika Kraków, a za „pasiakami” znalazły się takie dobre wówczas siatkarskie firmy, jak Płomień Milowice (Sosnowiec) i Beskid Andrychów.
Czytaj Więcej:

Nadać Królowej Sportu blasku w Rzeszowie!

 

Wiadomość o tym, że władze miasta Rzeszowa zgodziły się być inwestorem Podkarpackiego Centrum Lekkoatletycznego przy ul. Wyspiańskiego, natchnęła mnie do rozmyślań związanych z powojenną historią i wspomnieniami o tej dyscyplinie sportu w Resovii. Z racji wszechstronności i czystości rywalizacji lekkoatletyka już w czasach antycznych została nazwana Królową Sportu!

Czytaj Więcej :

Poproszę o wafelka !

Może rok, a może dwa lata po rezygnacji ze społecznej funkcji sternika piłkarskiej „Sovii”, odebrałem telefon od Pana Władysława Starzaka. Skromny i grzeczny człowiek, tym razem nie obwijał niczego w bawełnę. Powiedział wprost: - Panie redaktorze, jedź pan proszę z drużyną na mecz do Krakowa. W klubie nie ma prądu, odcięli telefon i za kilka dni pozbawią piłkarzy wody niezbędnej do kąpieli po meczach i treningach.

 

Czytaj Więcej:

Takie były początki Resovii ...

Wszystko zaczęło się w miejskim ogrodzie na rzeszowskim Wygnańcu od grupy gimnazjalistów uganiających się boso za szmacianką. W końcu pojawiła się piłka z pozszywanej skóry, wypchana świńskim pęcherzem i słupki z uczniowskich czapek ustawione na niewielkim placyku. Takie były początki określane przez Stanisława Zaborniaka na rok 1903, a przez kronikarzy „Księgi Pamiątkowej Pogoni Lwów” na rok 1905. Tą drugą datę ostatecznie przyjęto umownie za rok powstania Resovii.

Boisko w ogrodzie miejskim znajdowało się w południowo-zachodniej części parku, miało wymiary 58 na 51 metrów i jak określono w „Głosie Rzeszowskim”z 1906 r. „przedstawiało sobie wiele do życzenia…”Pierwszą inwestycją gimnazjalnej młodzieży było ustawienie bramek z drewnianych palików połączonych w miejscu poprzeczek taśmą.

Czytaj Więcej :

Wiesław Zieliński Felieton z cyklu: „sprawy najbliższe”.

Byłem grabarzem piłki nożnej w Resovii !

Resovia ma szczęście do społecznych działaczy. Nigdy nie uciekali z tonącego pokładu. Na takiej zasadzie, bodajże w 1990 roku, dostałem propozycję z gatunku „nie do odrzucenia”. Zaproponowano, abym zastąpił Tadka Bajdę na stanowisku szefa piłkarskiej „Sovii”, ponieważ poważnie zaangażował się w dyrektorowanie Zespołowi Szkół Nr 2, dawnej „Budowlanki”. Składającym „ofertę” był Symbol (tak, przez duże S!) biało-czerwonych „pasiaków”, Pan WŁADYSŁAW STARZAK.

Czytaj Więcej: